Chociaż istnieje kilka rodzajów laminacji, zwykle rozumiemy przez nią umieszczanie zadrukowanej powierzchni między dwoma płatami z tworzywa sztucznego, czyli foliowanie. To znakomity sposób na to, by przedłużyć dobrą jakość zdjęć czy dokumentów, szczególnie, gdy chcemy zachować je na długi czas jako pamiątkę. Dzięki tej metodzie nie zostaną one zniszczone przez większość znanych czynników. Foliowanie możemy podzielić na takie, które odbywa się na zimno (gdy wałek laminatora nie przekracza temperatury 40 stopni Celsjusza) i na gorąco (w tym wypadku jego temperatura wynosi od 80 do 120 stopni Celsjusza).
Do połączenia obu części konieczne jest użycie kleju. Jego typ jest ściśle związany z używaną technologią. Istnieją kleje, które swoje działanie opierają wyłącznie (lub w przeważającej mierze) na sile nacisku. Inne wymagają wysokiej temperatury do tego, by się uaktywnić. Użycie kleju w niewłaściwym sprzęcie może spowodować jego uszkodzenie, a nawet jeśli uda nam się go uniknąć – utratę gwarancji.
Przygotowanie powierzchni
Bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie zadrukowanej powierzchni. Nie może ona być w trakcie foliowania wciąż wilgotna. Należy zostawić druk do całkowitego wyschnięcia. W ten sposób unikniemy powstawania zacieków i pęcherzyków powietrza, które mogą zniweczyć cały proces laminowania. Z podobnych powodów upewnijmy się, że między warstwami folii nie znajdą się drobne przedmioty czy kurz. Zwróćmy uwagę, że nie każdy rodzaj dokumentu może być foliowany w każdym urządzeniu. Zanim postanowimy zalaminować na przykład ważną dla nas fotografię, zapoznajmy się więc dokładnie z oznaczeniami na laminatorze i z jego instrukcją obsługi.
Oczywiście popularność laminatorów nigdy nie będzie tak duża, jak drukarek czy skanerów (po prostu dużo rzadziej są potrzebne). W związku z tym foliowanie nadal jest domeną przedsiębiorstw usługowych. Mimo tego warto, byśmy jako świadomi swoich potrzeb konsumenci zdawali sobie sprawę z różnic między wykorzystywanymi technikami.